niedziela, 27 listopada 2011

Humor Śmieszne Dowcipy Kawały

Kobieta jest jak wino.
Im starsza tym więcej czasu powinna spędzać w piwnicy.

Ekspertyza wykazała, że czaszka studenta pękła od wewnątrz.

Do seksuologa przychodzi kobitka holując za sobą małżonka:
- Panie doktorze, mąż jest aktywnym impotentem!
- Aktywnym impotentem?! Ile lat pracuję, nie spotkałem się z takim schorzeniem!
- To ja to panu doktorowi zademonstruję! - Kobitka zaczyna nadzwyczaj zmysłowy striptiz, reakcja męża jest natychmiastowa i bardzo intensywna.
- Doprawdy nie rozumiem pani problemu - stwierdza pan doktor - takiej erekcji to tylko pozazdrościć!
- To niech go pan spróbuje oderwać od pępka!


Pewna dama, żeby urozmaicić sobie życie małżeńskie czytała namiętnie odpowiednią literaturę. No i gdzieś tam znalazła info, że jeżeli przed samym orgazmem mężczyźnie podłoży się pod przyrodzenie woreczek lodu, orgazm się zwielokrotni i będzie trwał i trwał...
Naszykowała lodu do woreczka, schowała go nieopodal łóżka i nie mówiąc nic mężowi rozpoczęła grę wstępną. Po jakimś czasie przybliżają się do finału w pozycji tylnej asymetrycznej. Kobieta chwyta woreczek z lodem, przeciska go między swoimi nogami a prawym ramieniem i przytyka go do przyrodzenia męża. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania.
Po wszystkim mąż pyta żonę:
- Wiesz kochanie, co to jest katharsis?
- Całkowite oczyszczenie!
- Masz rację! Przed chwilą byłem bardzo blisko katharsis. Prawie oczyściłem się z przodu i z tyłu jednocześnie...


Zmarł mąż właścicielki wytwornej restauracji, znakomitej kucharki oraz znanej z eksperymentów kulinarnych smakoszki. W prosektorium złożyła tamtejszemu pracownikowi propozycję nie do odrzucenia. Zaproponowała znaczną sumę pieniędzy za penisa swojego ukochanego męża. Tłumaczyła to chęcią posiadania ulubionego kawałka ciała męża jako pamiątki. Gdy transakcja doszła do skutku, wdowa udała się w świetnym nastroju do domu, upichciła błyskawicznie wymyślną sałatkę z owoców południowych na krewetkach, sparzyła “pamiątkę” gorącą wodą, poddusiła ją w białym winie, a następnie upiekła szybko na oliwie z oliwek. Dzieło zostało zwieńczone na talerzu przyprawami w rodzaju tymianku, bazylii, oregano i ziołami prowansalskimi. Podczas degustacji wyrwało się z jej ust: “No nareszcie, po 30 latach obróbki wstępnej…”

Sobotnie popołudnie.
Żona po umyciu obiadowych garów i upieczeniu ciasta wzięła się za sprzątanie. Mąż siedzi w fotelu i czyta kolorowe czasopisma. Jednak do jego uszu dobiegają, co jakiś czas dziwne odgłosy i nerwowe trzaski. Kiedy do pokoju "wjechała" żona z odkurzaczem mąż przez chwilę patrzył, a następnie wstał i mówi:
- Zostaw to! Dokończysz później. Teraz pójdziemy do sypialni to ci nerwy przejdą! Przecież widzę, w jaki sposób trzymasz rurę od odkurzacza.



 Facet siedząc w kawiarni zauważył, że dziewczyna naprzeciwko nie ma majeczek. Nie czekając ściągnął but i skarpetkę i zaczął ją pieścić pod stołem gołą stopą, nie napotykając zaś sprzeciwu posunął się w pieszczotach do ekstremum.
Po tygodniu wszelako poczuł silne pieczenie w dużym palcu u stopy, na tyle silne, że zmuszony był udać się do lekarza.
- Nie da się ukryć, ma pan rzeżączkę palucha - stwierdził pan doktor przeprowadziwszy odnośne badania.
- Rzeżączkę palucha?! Niemożliwe, nie ma czegoś takiego! - wykrzyknął facet zdumiony.
- Prooooszę paaaana, my, lekarze, spotykamy się z najdziwniejszymi przypadkami.
Nie dalej jak godzinę temu miałem tu pacjentkę, nie zgadłby pan, gdzie miała grzybicę stóp.


Rozprawa sądowa. Kurdupel oskarżony o gwałt na koszykarce. Zajście miało miejsce ponoć w budce telefonicznej. Adwokat w swoim wystąpieniu zwraca uwagę na wielką różnicę we wzroście poszkodowanej i oskarżonego:
- Niech Wysoki Sąd popatrzy na tego niewysokiego człowieka! Czy ten obywatel o wzroście siedzącego psa mógłby dosięgnąć swoim... hmmm... organem do poszkodowanej? Prawda, że to niemożliwe?
A w budce telefonicznej położyć jej się nie da...
Wysoki Sąd nie miał wątpliwości i uniewinnił kurdupla od zarzutu gwałtu. Na parkingu kurdupel żegna się z adwokatem dziękując mu za wykonaną dobrą robotę, ale ten kręcąc głową z niedowierzaniem pyta:
- Czuję przez skórę, że jednak ją zgwałciłeś! Powiedz mi, jak to zrobiłeś!
- Garnek mi pomógł - odpowiada dumny z siebie kurdupel.
- Stałeś na nim?
- Nie, założyłem jej na głowę. Chwyciłem za uszy i się podciągałem, podciągałem, podciągałem... 


Pepik właśnie wrócił ze szkoły i znalazł na stole list, żeby zaprowadzić krowę bykowi sąsiada na krycie. Sąsiada nie było, ale była córka sąsiada. Siedzą Pepik z córką sąsiada i patrzą jak byk posuwa krówkę. Pepik objął dziewczynę i mówi:
- Nieźle mu idzie, co?
- Ano nieźle
- Napalony jak nie wiem, co prawda?
- Ano napalony
Pepik objął dziewczę mocniej i dyszy jej do ucha:
- I ja jestem napalony, mógłbym też potrykać?
- Ano mógłbyś...
- Naprawdę?!!
- Czemu nie, w końcu to wasza krowa...




- Malujecie jajka na Wielkanoc, poruczniku?
- A po co, od urodzenia mam jak malowane.


W akademiku kilku studentów umawia się na piwny wieczorek.
- Będą jeszcze: Rafał, Jerzy, Kamil i Himalaista - wylicza gospodarz pokoju.
- Aaaa ten słynny zdobywca. Wie ktoś dlaczego on ma taką ksywkę?- pyta jeden z gości.
- Znasz tą Ankę z drugiego roku?
- Wiem która to jest!
- To on się chwali, że jako pierwszy zatknął swoją chorągiewkę na jej wzgórku łonowym.


Druga randka.
Dziewczyna do chłopaka:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- Poproszę najpierw tę złą.
- Możesz zostać ojcem!
Chłopaka zatkało:
- A ta dobra?
- Zaraz idziemy do kina...


Mąż z wyrzutem do przyłapanej na zdradzie żony:
- Jak nisko trzeba upaść, żeby na przyjęciu urodzinowym własnego męża robić loda sąsiadowi!?
- A tam zaraz upaść. Przyklęknąć wystarczy...


Pewna para kochanków wynajęła na noc pokój w motelu, żeby troszkę w tajemnicy "pobaraszkować". Ponieważ wcześniej zahaczyli o motelową restaurację zrobili się lekko senni i postanowili odłożyć seks na rano. Zgasili światło przytulili się do siebie i... nagle zza ściany zaczęło dochodzić potężne chrapanie. Po kilkunastu minutach facet nie wytrzymał, zaczął walić w ścianę i krzyczeć:
- Panie, weź pan zapal papierosa i przez parę minut siądź pan spokojnie, bo zasnąć nie można.
- Nie ma sprawy - dobiegł ich zaspany, ale ugodowy głos zza ściany.
Zrobiło się cicho i kochankowie zasnęli. Rankiem tak jak sobie zaplanowali rozpoczęli miłosne igraszki. W pokoju rozległy się wszelkiego rodzaju ochy i achy, które w pewnym momencie przerwało walenie w ścianę. Chwilę potem głos należący do ich motelowego sąsiada powiedział:
- Kochani, przysługa za przysługę, zapalcie sobie papierosa i parę minut posiedźcie spokojnie, bo ja już za kwadrans mam autobus a w żaden sposób nie mogę rozporka dopiąć.


- A wiesz mała, że ja mam bardzo analityczny umysł? Umiem grupować fakty i szybko wyciągać wnioski.
- O nie, ja jestem porządną dziewczyną! Anal i seks grupowy odpada!


Mały chłopczyk dzwoni na pogotowie:
- Halo!? Czy to pogotowie? Proszę szybko przyjechać! Tu u nas wujek z ciocią w windzie utknęli! Sądząc po odgłosach, to ciocia jest ranna!


- Wie pan, za co pana zatrzymałem?
- Wiem, panie władzo, ale to sprawa życia i śmierci...
- A konkretnie?
- Czeka na mnie w domu goła kobieta.
- I?...
- I jeśli nie zdążę do domu przed żoną, to jestem martwy...


Rozmawiają dwie koleżanki w pracy.
- Wczoraj mieliśmy rocznicę ślubu!
- Żartujesz?... I co jakaś mała balanga?
- Tak!... Był tort z cyferką i cukrowymi różyczkami, a przy tym coś się chlapnęło!
- A wieczorem pewnie przypomnienie nocy poślubnej?
- Żebyś wiedziała!...Tylko mnie podkurzył tym głupim uśmieszkiem!
- Kiedy?
- Jak mu robiłam loda.
- Woooow!
- A czemu nie?... Po wszystkim mi powiedział, że do twarzy mi z tymi "klejnotami rodzinnymi".

            

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz